Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Szczegółowe informacje w Polityce Prywatności Rozumiem

WYWIAD: “Dzisiaj, jak jeszcze nigdy w historii naszej firmy, wyprzedzamy terminy, które obligowały nas do otworzenia nowych Vendo Parków. Pięć projektów w budowie daje nam duży komfort działania” – mówi Jacek Wesołowski, Trei Real Estate Poland

“Zupełnie nowe marki, nieobecne jak dotąd w parkach handlowych, otwierają tu teraz pierwsze sklepy, albo powracają do naszych Vendo Parków w swoich rozważaniach inwestycyjnych. Obserwujemy zwrot uwagi najemców, którzy powszechnie byli rozpoznawani jako najemcy śródmiejskich centrów handlowych, w kierunku mniejszych obiektów” – mówi w wywiadzie dla RETAIL JOURNAL Jacek Wesołowski, dyrektor zarządzający, Trei Real Estate Poland.

Urszula Szewczyk: Jaki był miniony rok dla Trei Real Estate Poland?

Jacek Wesołowski, dyrektor zarządzający, Trei Real Estate Poland: Patrząc na wyniki nie możemy narzekać. To był zdecydowanie najlepszy rok w historii naszej firmy. Wybudowaliśmy, skomercjalizowaliśmy i otworzyliśmy sześć Vendo Parków: w Jaworze, Płocku, Częstochowie, Solcu Kujawskim, Łukowie i Władysławowie. Z drugiej strony warunki, w których przyszło nam pracować były bardzo trudne. Szczególnie mam tu na myśli kontakt z urzędami, które permanentnie opóźniają wydawanie decyzji administracyjnych. Jest to dla nas, dewelopera, głównym utrudnieniem, bo ogólna sytuacja na rynku, czy zamknięcie sklepów w galeriach, to bolączka całego społeczeństwa.

Jeśli chodzi o zmiany, które zachodzą na rynku, czy parkami handlowymi należącymi do Trei zainteresowali się najemcy, którzy wcześniej nie otwierali swoich punktów w tego typu lokalizacjach?

Tak, trend ten obserwowaliśmy już wcześniej, ale w wyniku pandemii został on zdecydowanie wzmocniony. Zupełnie nowe marki, nieobecne jak dotąd w parkach handlowych, otwierają tu teraz pierwsze sklepy, albo powracają do naszych Vendo Parków w swoich rozważaniach inwestycyjnych. Tak więc rzeczywiście, obserwujemy zwrot uwagi najemców, którzy powszechnie byli rozpoznawani jako najemcy śródmiejskich centrów handlowych, w kierunku mniejszych obiektów. Jest to spowodowane tym, że parki nie ucierpiały z powodu lockdownów tak, jak duże galerie handlowe. Ponadto są uznawane za najbezpieczniejsze miejsce zakupów: podjeżdża się od strony parkingu pod wejście do sklepu, w którym chce się zrobić zakupy. Nie trzeba przemierzać powierzchni wspólnych, szybko załatwia się sprawę, odjeżdża – prościej już nie można. Dodatkowo Vendo Parki są często miejscem odbioru towarów zamówionych w Internecie w formule Click & Collect. Odbierając paczkę w pobliżu domu przy okazji robimy zakupy w parku handlowym . Rozpoczynaliśmy naszą działalność deweloperską w dużych miastach, dziś skupiamy się na rynkach mniejszych, ok. 15 000 mieszkańców, zatem jesteśmy coraz bliżej Polaków w całym kraju.

Sytuacja pandemiczna w długim terminie daje nam pewne korzyści, choć wiadomo, że wolelibyśmy, aby wzrost zainteresowania parkami rósł w zupełnie innych okolicznościach niż obostrzenia swobody poruszania się i robienia zakupów. Największym wzrostem bez wątpienia cieszy się w tym trudnym czasie e-commerce. Handlujący w Internecie muszą szybko się rozwijać, aby sprostać potrzebom kupujących, a dzięki temu są dziś w punkcie, w którym mieli się znaleźć za 10 lat.

Czy może Pan podać przykłady firm, które poważnie zainteresowały się parkami handlowymi po wybuchu pandemii?

Sinsay z grupy LPP jest nowym graczem w parkach handlowych. Również Empik, który był wcześniej kojarzony głównie z centrami handlowymi. Ponadto co najmniej trzy nowe marki popularne na całym świecie zapowiadają swoje otwarcia u nas, ale nie będę odbierał im przyjemności ogłoszenia tych wiadomości.

Centra handlowe i parki handlowe zaspokajają nieco inne potrzeby, ale czy istnieje jakakolwiek korelacja pomiędzy ponownym odmrażaniem centrów handlowych, a widocznymi zmianami liczby klientów w parkach handlowych?

Od ostatniego ponownego otwarcia centrów handlowych nie obserwujemy spadku liczby klientów w Vendo Parkach. Zresztą takie zjawisko można byłoby zacząć badać i analizować dopiero za jakiś czas, bo od ostatniego odmrożenia galerii minęło bardzo niewiele czasu. Centra handlowe największy poziom odwiedzin klientów osiągają w weekendy, także kiedy został wprowadzony zakaz handlu w niedzielę, uderzył on w footfall w centrach handlowych. Sam zarządzałem wieloma centrami w swoim życiu i znam te cyfry na wskroś, bo śledziłem je codziennie przez kilkanaście lat. Jak obserwuję sytuację w galeriach prywatnie, jako kupujący, to nadal footfall jest tam na niewystarczającym poziomie.

Z kolei parkach handlowych odwiedziny klientów rozłożone są w miarę równomiernie przez cały tydzień. Jesteśmy bowiem miejscem realizowania pierwszych potrzeb, a zaspakajamy je od razu w momencie, gdy się pojawią –  zarówno w poniedziałek, jak i w sobotę. Tutaj różnicy między okresem sprzed pandemii, a teraźniejszością, nie odczuwamy.

Wspominał Pan, że w tym roku planują Państwo otworzyć sześć lub siedem parków handlowych. Na jakim etapie są prace nad tymi projektami?

Pięć Vendo Parków jest aktualnie w budowie – w Zielonce, Piekarach Śląskich, Myśliborzu, Koszalinie i Inowrocławiu. Cykl powstawania takiego obiektu, razem z jego wyposażaniem, wynosi ok. sześciu miesięcy. To oznacza, że powinniśmy je wszystkie otworzyć w pierwszej połowie roku. Żeby zrealizować nasz cel inwestycyjny, którym jest siedem otwarć, wystarczy, że uruchomimy jeszcze dwie nowe budowy do połowy roku. Dzisiaj, jak jeszcze nigdy w historii naszej firmy, wyprzedzamy terminy, które obligowały nas do zrealizowania tego celu. Pięć projektów w budowie daje nam zatem duży komfort działania w drugiej połowie roku.

Na jaki tenant mix stawiają Państwo w nowych lokalizacjach?

Dbamy o różnorodność asortymentu. W każdym Vendo Parku stawiamy na operatora spożywczego oraz drogerię jako punkt wyjścia. Następnie pozyskujemy sklepy typu „value for money”, takie jak: Action, TEDi czy KiK, gdzie dzisiaj w zasadzie można zrealizować wszystkie potrzeby, więc są to dla nas bardzo cenni operatorzy. Pepco oraz Dealz to również bardzo mocne podstawy dobrego parku. Kolejny ważny element tej układanki to sklepy z artykułami gospodarstwa domowego, takie jak Media Expert, RTV Euro AGD, czy Neonet. W parkach handlowych bardzo brakowało jak dotąd sklepów z sektora fashion i właśnie wspomniany wcześniej Sinsay, wraz ze swoją ofertą, świetnie wypełnia tę lukę. Jak uda się jeszcze uzupełnić ofertę najemcą z grupy DIY, w naszym przypadku jest to zazwyczaj OBI, to powstaje park o potencjalnym zasięgu regionalnym.