WYWIAD: „Według naszych prognoz rok 2020 mieliśmy zakończyć z wynikiem 13,5 tys. sklepów internetowych, tymczasem już w połowie roku obsługiwaliśmy ich 15 tys.” – mówi Artur Halik, Shoper

artur_halik_shoper_retail_journal

Co dzisiaj najlepiej sprzedaje się przez internet?

Artur Halik, Shoper Head of Sales: Wiele zależy od pory roku i sezonowości w e-handlu, ale od drugiego kwartału 2020 roku najwięcej sklepów internetowych na naszej platformie e-commerce przybyło w branży Dom i ogród (niemal 8% nowych zostało założonych w tym segmencie), pozostałe dominujące to: Zdrowie i uroda (ponad 6%) oraz Delikatesy (ponad 5%). W Q3 2020 największy udział w przychodach również miały sklepy z branży Dom i wnętrza – 28%, nieco mniejszy, bo na poziomie 18%, należał do branży Zdrowie i uroda, a na trzecim miejscu znalazły się sklepy z branży odzieżowej, z udziałem 11%.

Jak pandemia, a w szczególności drugi lockdown, wpłynęły na liczbę sklepów zakładanych na platformie Shoper?

Według naszych wstępnych prognoz, rok 2020 mieliśmy zakończyć z wynikiem 13,5 tys. sklepów internetowych, tymczasem już w połowie roku obsługiwaliśmy ich 15 tys. Jeszcze w marcu, gdy w wyniku pandemii koronawirusa, coraz więcej firm przenosiło się do internetu, sądziliśmy, że pod względem sprzedaży, to może być najlepszy miesiąc tego roku. Ale już po świętach Wielkanocy wiedzieliśmy, że zakupy z połowy kwietnia przebiły te w najgorętszym okresie pod względem sprzedaży, czyli podczas listopadowych wyprzedaży, takich jak Black Friday.

Z naszych danych wynika, że 14 kwietnia, czyli w poświąteczny wtorek, sprzedaż była większa niż w Black Friday 2019 – 29 listopada – o 10%.

W porównaniu z okresem 25-29 listopada 2019, między 13 a 17 kwietnia 2020, na naszej platformie zanotowaliśmy ponad 33% sesji więcej oraz ponad 14% więcej wszystkich transakcji.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że dla niektórych biznesów handel internetowy stał się jedyną szansą na przetrwanie. Klienci przez ten czas też nauczyli się bardziej i więcej kupować w sieci. Spora część osób, które po wybuchu pandemii pierwszy raz skorzystały ze sklepów internetowych – a nowicjuszem był wtedy co piąty klient – została przy tej formie zakupów mimo zniesienia obostrzeń.

Widać to doskonale po sklepach z branży delikatesowej, która pośród naszych sklepów notowała ponadprzeciętne wzrosty sprzedaży i liczby transakcji w stosunku do roku poprzedniego. Ale przeniesienia handlu do sieci, początkowo wymuszone pandemią, wygląda już teraz na trend, który utrzymuje się w kolejnych kwartałach.

ecommerce_retail_journal

Czy nowe sklepy zakładają głównie mali przedsiębiorcy czy również większe marki?

Mali, średni i duzi. Rok 2020 pokazał już chyba wszystkim, że sprzedaż online to w dzisiejszych czasach nie tyle bezpieczna opcja utrzymania działalności, ale standard w sprzedaży. Klienci też chętniej i więcej kupują online i w tym kanale szukają danej marki czy towaru w pierwszej kolejności. Przekonały się on tym m.in. znane i lubiane w całym kraju restauracje, które zaczęły u nas uruchamiać własne sklepy. Mimo że oferowały swoje jedzenie na dowóz poprzez własne kanały komunikacji z klientem czy zewnętrznych dostawców, wielu właścicieli zamkniętych na standardową obsługę lokali, postanowiło wystartować ze sklepem online, w którym oferują np. składniki, z których powstają ich flagowe dania albo – dania sterylizowane, o dłuższej dacie ważności, ale przygotowywane z zachowaniem sztuki kulinarnej, za którą klienci cenią daną restaurację.

Co jest najważniejsze w prowadzeniu e-biznesu?

Określenie potrzeb własnego e-biznesu i zbadanie rynku. Często klienci patrząc na e-commerce myślą, że to bardzo złożony proces, a tak naprawdę trzeba się skupić na trzech najważniejszych kwestiach, czyli: produktach, logistyce oraz płatnościach. Istotny jest wybór oprogramowania, na którym sklep będzie pracował i który obsłuży przyjmowanie zamówień. Dzisiejsze możliwości pozwalają uruchomić własny sklep niemal z dnia na dzień – decydując się na ten krok nie trzeba kupować oprogramowania w jednym miejscu, wsparcia technicznego czy SEO gdzie indziej – jako Shoper na przykład oferujemy naszym sklepom usługi pozycjonowania czy obsługi kampanii reklamowych w Google. Chcemy naszym Klientom maksymalnie uprościć prowadzenie własnego biznesu. Ale właściciel takiego biznesu musi od początku traktować go jak inwestycję. Nie zrobimy za niego analizy rynku, nie podejmiemy decyzji o wejściu w kanały reklamowe Google czy Facebooka. A bez nich trudno dzisiaj o konkurencyjny e-biznes.

Ile z nowych sklepów nie „przeżywa” pierwszego roku?

Z roku na rok coraz mniej. Jeszcze kilka lat temu spora część otwieranych sklepów nie była traktowana jako ważny kanał sprzedaży danej firmy, a bardziej opcja zastępcza – tańsza i łatwiejsza niż sprzedaż stacjonarna – robiona metodą prób i błędów. Nie każdy wiedział, jak ważna jest profesjonalna obsługa klienta i jak ją robić, nie inwestowano we wspomniane wcześniej reklamy produktowe w Google czy na Facebooku, a jedyną formą zapłaty za zakupy ustawiano np. tradycyjny przelew bankowy. Dzisiaj sklepy od razu udostępniają swoim klientom nowoczesne i popularne metody płatności – jak Blik czy Google Pay – oraz dają szeroki wybór metod wysyłki towarów. Bez tego wszystkiego trudno dziś konkurować z dużymi i popularnymi e-biznesami, które dają klientom pełną swobodę i bezpieczeństwo zakupów.

Rozmawiała Urszula Szewczyk.

Exit mobile version