Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies) aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Szczegółowe informacje w Polityce Prywatności Rozumiem
Szlezyngier_Magdalena_retail_journal

“Styczniowe wyniki sprzedaży detalicznej to zapowiedź słabego I kwartału” – komentuje Magdalena Szlezyngier, DNB Bank Polska

Magdalena Szlezyngier, Menedżer ds. Klientów Strategicznych w DNB Bank Polska w komentarzu wysłanym do Retail Journal, podsumowuje styczniowe wyniki sprzedaży detalicznej opublikowane przez GUS i prognozuje sytuację na rynku w pierwszym kwartale 2021 r.

Styczeń br. przyniósł spadek konsumpcji z dynamiką na poziomie zbliżonym do odczytu z maja ub. r. Wprowadzenie restrykcji administracyjnych przez okres pełnego miesiąca, skumulowanie ferii zimowych w jednym terminie dla całego kraju oraz niska mobilność obywateli musiały znaleźć swoje odzwierciedlenie w najnowszych danych dotyczących sprzedaży detalicznej. Opublikowany dziś przez GUS odczyt za miesiąc styczeń wskazuje na jej spadek o 6 proc. w ujęciu rocznym oraz 24,9 proc. w ujęciu miesięcznym. Opublikowane dane za pierwszy miesiąc 2021 roku to dopiero preludium przed słabym odczytem konsumpcji w całym I kw. br.

Czynnikiem decydującym o ujemnej dynamice sprzedaży w styczniu było zamknięcie galerii handlowych przez okres pełnego miesiąca. Z danych Polskiej Rady Centrów Handlowych wynika, że odwiedzalność klientów w styczniu 2021 roku była na poziomie zbliżonym do miesiąca maja ub.r. oraz o blisko 50 proc. niższa niż przed rokiem. Nie bez znaczenia był też spadek optymizmu konsumentów wywołany nie tylko przez ograniczenia w handlu, ale też brakiem perspektywy wyjazdów na ferie zimowe, pełnym powrotem do szkół, uczelni i biur.Najsilniejsze spadki sprzedaży dotyczyły kategorii odzież i obuwie. Ujemna dynamika w ujęciu rocznym w tej kategorii wyniosła aż 40,8 proc. To ogromny cios dla firm oferujących ten asortyment. Jednocześnie ze względu na ograniczenia mobilności konsumentów w tym ograniczenie wyjazdów związanych z okresem ferii zimowych spadek sprzedaży paliw wyniósł 16,4 proc. Pewnym zaskoczeniem jest styczniowy odczyt udziału e-handlu w sprzedaży. Pomimo restrykcji w handlu stacjonarnym konsumenci nie wrócili do zakupów on-line w zakresie w jakim obserwowaliśmy to w listopadzie u. r. Styczeń z wynikiem 9,8 proc. przyniósł niewielki wzrost udziału sprzedaży detalicznej w porównaniu wynikiem z grudnia na poziomie 9.1 proc.

Luty powinien przynieść mniejsze spadki sprzedaży niż styczeń ponieważ konsumenci czekając na możliwość zrobienia stacjonarnych zakupów odłożyli je w czasie. Optymizm studzą jednak wyniki opublikowane przez Polską Radę Centrów Handlowych. Zgodnie z wskaźnikiem PRCH Daily Footfall Index opisującym poziom odwiedzalności w galeriach handlowych, w pierwszym tygodniu lutego był on średnio o 20 proc. a w drugim o 24 proc. niższy niż w analogicznego okresie ub. r. Wygląda, że na poprawę konsumpcji będziemy musieli poczekać do kwietnia, który wraz z wiosną i świętami wielkanocnymi przywróci optymizm wśród polskich konsumentów.